Kolektory słoneczne wydają się skomplikowaną technologią. Otóż nie, instalacje takie spotkać można już coraz częściej, nawet w Polsce.

Kilka dni temu jechałem z żona do znajomych. Po kilkunastu kilometrach przejeżdżając przez jedną wieś zauważyłem dziwny budynek. Niby dom mieszkalny, ale wyglądał jakby na dachu miał szklarnię. Oczywiście była to instalacja kolektorów słonecznych. Jak widać moda na energię ekologiczną dotarła już i do nas.

Akurat nie miałem czasu zatrzymać się i obejrzeć instalacji z bliska, ale na pewno w przyszłości dogadam się z właścicielem i z ciekawością zobaczę jakie zastosował rozwiązania. Pewne jest to, że w Polsce najczęściej stosuje się kolektory słoneczne płaskie, z racji niewielkiego nasłonecznienia (w porównaniu z na przykład z krajami południowej Europy). Taki kolektor umieszczony na nieosłoniętej powierzchni, skierowany frontem w stronę największego nasłonecznienia to nic innego jak wymiennik w którym energia słoneczna jest wymieniana na ciepło. technicznie jest to rozwiązane w ten sposób, że najważniejsza część kolektora czyli absorber, jest wykonany z metalu dobrze przewodzącego ciepło (miedź, aluminium), który jest pokryty na powierzchni niklem co sprzyja pochłanianiu energii słonecznej. Do absorbera przylegają rurki, którymi przepływa czynnik grzewczy. Jest nim woda lub płyn niezamarzający. Oczywiście w tym miejscu jest pierwsze ale, woda jest tania ale może zamarznąć. Dobór następuje więc indywidualnie, w zależności od mikroklimatu panującego w okolicy.

Tak przedstawia się instalacja kolektorów słonecznych na zewnątrz. Na pewno jest to energia całkowicie czysta i w pełni odnawialna i co najważniejsze nic nie kosztująca. Cały koszt to zakup i montaż takiej instalacji plus ewentualne modernizacje.

Comments are closed.